Członek Zarządu Fundacji

Uśmiechnąć się do pani w sklepie, mimo że właśnie spóźniamy się na autobus, a ona niemożebnie wolno wydaje reszty – to mój ideał człowieczeństwa. Tylko tyle i aż tyle. Nie potrzeba od razu zmieniać całego świata (on nigdy się nie zmieni) ale można zadbać o to, co najbliżej wokół nas i na tę lokalną skalę zrobić coś, co ma sens niewyrażalny w złotówkach.
Z wykształcenia jestem dziennikarką i etnologiem, z pasji: pisarką, zjadłam też zęby na szkoleniach językowych. Prywatnie kolekcjonuję uśmiechy (przechodnia na ulicy, pani bibliotekarki, mojego solidnego mechanika), a także wychowuję najwspanialszego syna na świecie.